Inspiracje - Fototapety - Salon

Fototapeta romantyczne kwiaty

Fototapeta romantyczne kwiaty

Materiał: fototapeta winylowa
Wymiary: 100 x 100 cm (szer. x wys.)

Fototapeta na ścianę w kwiaty – piękno, subtelność i ponadczasowa elegancja

Flora kryje w sobie ogromny potencjał. To prawda znana od wieków. Wdychanie zapachu kwiatów, dotykanie ich płatków poprawia samopoczucie, łagodzi napięcie oraz stres. Minimalizuje uczucie strachu, zmęczenia i niepewności. Pomaga odzyskać wewnętrzną równowagę.

Podziwianie roślin również przynosi szereg rozmaitych korzyści. Wspomniane „profity” będą jeszcze większe, jeśli na przykład umieścimy na ścianie w pokoju fototapetę z kwiatowymi akcentami. Taka dekoracja wprowadzi do wnętrza ciepłą, przytulną atmosferę sprzyjającą wypoczynkowi i wyciszeniu po ciężkim dniu pracy pełnym obowiązków. Będzie wspaniałym „tłem” dla mebli i dodatków utrzymanych w duchu klasycznym, rustykalnym, angielskim, prowansalskim lub shabby chic. Świetnie odnajdzie się w towarzystwie wiklinowych koszy, drewnianych, pobielanych komód i szafek, ludwikowskich foteli na giętych nóżkach czy łóżka z rzeźbionym wezgłowiem. Nie wolno zapominać o tekstyliach, takich jak na przykład: koce, poduszki, zasłony, firanki, obrusy, etc. Na nich również powinien pojawić się subtelny, kwiatowy deseń, swoją kolorystyką zbliżony do tego na ściennej fototapecie. Wówczas cały wystrój stworzy spójną, harmonijną całość. Trzeba jedynie unikać zbytniej przesady.

Dekoracja z florystycznym motywem daje bardzo wiele możliwości aranżacyjnych. Nie wiesz, co wybrać? Specjalnie z myślą o niezdecydowanych przygotowaliśmy jeszcze jedną, interesującą propozycję. A mianowicie: eklektyzm. Wspomniany styl łączy w sobie różne wpływy, nurty i tradycje. Wydaje się wręcz wymarzonym rozwiązaniem dla tych, którzy kochają kwiaty, ale nie chcą ograniczać się do jednego tylko trendu. Szybko się nudzą i lubią wychodzić poza utarte schematy. Nie boją się designerskich eksperymentów. Nie straszne im odważne zestawienia wzorów i kolorów. Kwiatowa fototapeta w nowoczesnym, minimalistycznym salonie albo surowej industrialnej sypialni? Czemu nie! W końcu „wolnoć Tomku, w swoim domku”, prawda?